![]() |
|
||||||
![]() |
|
|
|
||||
|
|
|
|
|||||
Młoda rodzinaMłode małżeństwo. Dobrze zarabiające, posiadające własne mieszkanie, samochód, perspektywy. Rodzi się dziecko, wychowywane w należytych warunkach. Niczego mu nie brakuje. Dziecko dorasta, zaczyna się kształcić. Ambicje rodziców rosną. Zaczyna się problem.Pary często popełniają błąd. Wysyłają swoje dzieci do prywatnych szkół muzycznych, zapisują na kursy, zmuszają wręcz, do uczenia czegoś, co dziecko kompletnie nie interesuje. I tak, jak oczywiście istnieje szansa, że dziecko podłapie bakcyla, tak też niestety większe prawdopodobieństwo zostaje przy opcji, że nasz potomek po prostu będzie chodził tam z przymusu, a nasze zainwestowane w jego kształcenie pieniądze po prostu przepadną. W dzisiejszych czasach, kiedy to co chwilę słyszymy o jakichś nowych uczelniach oczekujących na młodych uczniów, ciężko oprzeć się reklamie. Ciężko odrzucić możliwość wykształcenia naszego małego szkraba na wybitnego pianistę, czy koszykarza. Zapisujemy naszych potomków gdzie popadnie, a to zwykle nie popłaca. No i tutaj radą jest to, co zwykle, bo po prostu zwykła, szczera rozmowa z maluchem. Co lubi, czego chce. Wiadomo, trzeba liczyć się z tym, że po zetknięciu z rzeczywistością nasze dziecko zniechęci się szybko do tego, czego tak bardzo pragnęło wcześniej. Karate nie wygląda tak jak na filmach, piłkarzem nie zostaje się w miesiąc. Na wszystko potrzeba czasu, a dziecku bardzo ciężko to wytłumaczyć. Zobacz komentarze |
|
||||||
|
|
|
|
|||||
![]() |
|
||||||
|
|
|||||||